Depresja i nerwica to stany różne. Sprawa jednak nie jest taka prosta, bo - choć istnieją uzasadnione powody, żeby depresję i nerwicę od siebie wyraźnie odróżniać - to istnieją też między nimi liczne podobieństwa i związki. Podobieństwa dotyczą zwłaszcza obrazu klinicznego (niektóre objawy są podobne albo wręcz wspólne), ale także częściowo etiologii czyli przyczyn tych zaburzeń.
Najistotniejsze podobieństwo dotyczy występowania, zarówno w depresji jak i nerwicy, lęku. Lęk jest podstawowym, osiowym objawem nerwicy, ale jest też stałym objawem depresji. Zarówno w nerwicy jak i depresji mogą występować różne rodzaje lęku: lęk paniczny, lęk społeczny (fobia społeczna), lęk anankastyczny i natręctwa, lęk o swoje zdrowie (hipochondryczny) i inne. W obu tych stanach mogą też występować objawy pokrewne lękowi: nadmierne obawy i wątpliwości, trudności z podjęciem decyzji i zobowiązań, niepokój ruchowy i inne. Dlatego występowanie jednego z powyższych objawów lękowych lub pokrewnych lękowi może wskazywać zarówno na depresję jak i nerwicę.
Wspólne dla depresji i nerwicy są także: nerwowość, drażliwość, gniewliwość, impulsywność, większe napięcie psychiczne, trudność w odprężeniu się i wypoczynku.
Jednak nawet te „wspólne objawy” (niektóre mogą występować u osób zdrowych!) zazwyczaj posiadają cechy, które pozwalają widzieć w nich przejawy albo depresji albo nerwicy. Różnice dotyczą dynamiki objawów, ich nasilenia, wahań zależności od pory dnia i innych subtelniejszych cech. W rozróżnianiu istotne jest też to, że stanowią one element większej klinicznej całości (zespołu objawów), które w przypadku depresji i nerwicy już wyraźniej się od siebie różnią.
Wszechobecność lęku w depresji powoduje, że w każdym przypadku „problemu z lękiem”, a zwłaszcza takiego, który poprzednio z taką dokuczliwością nie występował, szczególnie gdy ogólna sprawność i funkcjonowanie wyraźnie pogorszyło się, należy podejrzewać raczej depresję niż nerwicę mimo „nerwicowego” obrazu klinicznego.
Jest cała grupa objawów jak typowy dla depresji obraz zaburzeń snu, spadek napędu (podstawowej energii), zależność różnych objawów od pory dnia, które występują u osób z depresją, a w nerwicy nie mają miejsca. Można powiedzieć, że ciało, organizm jest w depresji w większym stopniu rozregulowane niż ma to miejsce w nerwicy. Dlatego depresja bardziej zasługuje na uznanie jej za chorobę, gdy nerwica może być traktowana, przynajmniej w wielu przypadkach, jako problem życia i osobowości. Ma to ważne skutki dla proponowanego sposobu pomocy. W nasilonej depresji niezbędne jest leczenie farmakologiczne (leki przeciwdepresyjne), w nerwicy podstawowym sposobem pomocy pozostaje psychoterapia.
Osobne miejsce zajmuje lęk paniczny, który, wbrew pozorom, nie powinien być traktowany jako odmiana nerwicy. Jest on problemem osobnym, czymś pośrednim między nerwicą a depresją i raczej bliższy tej ostatniej. Zresztą zdaje się tylko wyjątkowo występować jako odrębny problem, bowiem z reguły towarzyszy depresji.
Bardzo częstym błędem osób chorych, ich rodzin, a nawet lekarzy jest traktowanie objawów depresji jako „nerwicy” co powoduje, że nie jest podejmowane właściwe leczenie.
Z oczywistych powodów ostateczne rozpoznanie depresji i lęku panicznego powinno się pozostawić specjaliście.
Stanisław Porczyk